Olympiakos pierwszym rywalem „Jagi” w Lidze Europy


Po rundach eliminacyjnych Jagiellonia Białystok zaczyna grę o punkty w Lidze Europy. Pierwszy mecz najprawdopodobniej nie będzie należał do łatwych.

16 września 2026 Olympiakos pierwszym rywalem „Jagi” w Lidze Europy
Mirosław Koszyk

W środę 16 września 2026 roku o godzinie 21:00 rozpocznie się kolejna, nowa przygoda w drużynie Jagiellonii Białystok. Zespół Adriana Siemieńca stanie do gry w Lidze Europy po raz pierwszy w historii. Na początek, „Jagi” stanie Olympiakos Pireus, a więc zwycięzca Ligi Konferencji z sezonu 2023/2024. Zespół z Podlasia czeka trudna przeprawa na początku swojej przygody. Co wiemy o Olympiakosie przed pierwszą kolejką Ligi Europy?


Udostępnij na Udostępnij na

Droga do Ligi Europy: rozczarowanie, które stało się faktem

Olympiakos przystępuje do rozgrywek z pozycji podrażnionego giganta. Jako wicemistrz Grecji z poprzedniego sezonu, klub z Pireusu mierzył w fazę ligową Ligi Mistrzów. Plany te legły jednak w gruzach już w trzeciej rundzie kwalifikacji. Grecki zespół stoczył dramatyczny i niezwykle wyrównany dwumecz z holenderskim NEC Nijmegen. Po bezbramkowym remisie u siebie, w rewanżu w Holandii lepsi okazali się gospodarze, wygrywając 2:1 po dogrywce. Jedyną bramkę dla czerwono-białych zdobył niezawodny Ayoub El Kaabi. Duży wpływ na porażkę miała na pewno czerwona kartka w 80. minucie tamtego spotkania. Konstantinos Fortounis opuścił murawę przy prowadzeniu swojej drużyny 1:0. NEC Nijmegen wykorzystał grę w przewadze i po dogrywce awansował dalej, spychając Olympiakos do fazy ligowej Ligi Europy.

Trzęsienie ziemi na ławce i zmiana stylu gry

Niepowodzenie w Europie oraz przeciętny start w lidze (zaledwie 7 punktów w czterech meczach) doprowadziły do nagłej decyzji władz klubu. Zaledwie kilka dni przed starciem z Jagiellonią ze stanowiskiem pożegnał się dotychczasowy szkoleniowiec José Luis Mendilibar. Natomiast miejsce zajął inny hiszpański szkoleniowiec Imanol Alugacil, Bask znany z wieloletniej i pełnej sukcesów pracy w Realu Sociedad. Aluguacil preferuje nowoczesny, zorganizowany futbol oparty na wysokim pressingu i płynnym przechodzeniu z obrony do ataku. Debiut nowego trenera okazał się jednak koszmarem – w ostatnią sobotę Olympiakos sensacyjnie przegrał u siebie z OFI Kreta 0:1, pokazując ogromne luki w formacji defensywnej.

Oto tabela ligi Greckiej (stan na 16.09.2026) 

Tabela zapewniona przez Sofascore

Gwiazdy z Olympiakosu, na kogo trzeba uważać

Piłkarze Olympiakosu to niewątpliwie ciekawe i znane nazwiska. To właśnie na tych piłkarzy Jagiellonia będzie musiała uważać.

Roman Jaremczuk – napastnik

Przy swoim wzroście (191 cm) Jaremczuk jest niezwykle niebezpieczny w powietrzu. Świetnie gra głową, co przy precyzyjnych dośrodkowaniach może stanowić duże zagrożenie. Potrafi doskonale zastawić się z piłką, przyjąć ją pod naciskiem stoperów i odegrać do wbiegających skrzydłowych. Dysponuje potężnym uderzeniem z obu nóg. Nie potrzebuje wiele miejsca w polu karnym, by oddać błyskawiczny strzał bez przyjęcia. Zastąpi on pewnie kontuzjowanego Ayouba El Kaabiego.

Leon Bailey – prawoskrzydłowy

Gwiazda o statusie międzynarodowym, doskonale znana z występów m.in. w Bundeslidze oraz Premier League. Bailey dysponuje piekielnym przyspieszeniem i nienaganną techniką biegu z piłką przy nodze. Jego firmowe zagranie to zejście z prawego skrzydła do środka i uderzenie lewą nogą w kierunku dalszego słupka. Dlatego boczni obrońcy drużyny Adriana Siemieńca nie mogą mu dawać się rozpędzić.

Remo Freuler – defensywny środkowy pomocnik

Remo Freuler posiada gigantyczne doświadczenie z boisk Serie A. W przeszłości był wieloletnim filarem Atalanty Bergamo, posiada również blisko 100 występów w kadrze Szwajcarii. Jego zalety to przede wszystkim taktyczna perfekcja, bezbłędne pozycjonowanie się w defensywie oraz umiejętność kontrolowania tempa gry. Freuler rzadko traci piłkę, świetnie asekuruje bocznych obrońców i potrafi jednym prostopadłym podaniem przyspieszyć akcję. Zatem środek pola Jagiellonii czeka ciężka rywalizacja, żeby nie pozwolić na dominację Greków.

Stefan Ortega – bramkarz

Gwarantuje ogromny spokój w tyłach. Jego dużym atutem jest kapitalna gra nogami oraz umiejętność precyzyjnego wznawiania akcji pod presją rywala. Charakteryzuje się świetnym refleksem na linii bramkowej i doskonałym czytaniem gry, co pozwala mu skutecznie pełnić funkcję bramkarza asekurującego przestrzeń za linią obrony.

Santiago Hezze – defensywny pomocnik

Nie jest to zawodnik, który błyszczy w statystykach goli i asyst, ale wykonuje tytaniczną pracę, bez której kreatywni gracze z przodu nie mieliby tyle swobody w rozgrywaniu. Posiada kapitalny zmysł do przewidywania zagrań rywali. Bardzo agresywnie, ale czysto wchodzi w pojedynki fizyczne i błyskawicznie kasuje akcje w środku pola. Po przechwyceniu piłki rozgląda się i utrzymuje ją blisko przy nodze czekając za idealnym momentem na zagranie do partnera. Również w defensywie, gdy trzeba się cofnąć i bronić Hezze robi to znakomicie, łatając luki i tworząc tymczasowy mur.

sport-fm.com.cy

Na co Jagiellonia musi zwrócić uwagę?

Olympiakos po sensacyjnej porażce z OFI Kreta i zmianie trenera będzie niezwykle zdeterminowany, by zrehabilitować się przed własną publicznością. Piłkarze z Pireusu będą chcieli zaimponować nowemu szkoleniowcowi, co może przełożyć się na agresywny, wysoki pressing od pierwszych minut. Każda strata Jagiellonii na własnej połowie może zakończyć się groźną kontrą. Grecy uwielbiają grać bezpośredni futbol, wykorzystując szybkość swoich piłkarzy na skrzydłach. Dlatego defensywa Jagiellonii nie może zostawiać wolnych przestrzeni za swoimi plecami. Białostoczanie muszą również zachować szczególną ostrożność przy wyprowadzaniu piłki.

Jagiellonia powinna zwrócić uwagę także na stałe fragmenty gry. Przy wysokiej intensywności i dużej liczbie pojedynków Grecy mogą szukać swoich szans po rzutach rożnych czy wolnych. Odpowiedź na pressing gospodarzy może być kluczowa — jeśli Jagiellonia zdoła kilka razy skutecznie wyjść spod nacisku i wykorzystać wolne przestrzenie za wysoko ustawioną linią obrony, może stworzyć sobie bardzo dobre okazje. Cierpliwość, odpowiednia organizacja po stracie piłki i skuteczna asekuracja będą więc jednymi z najważniejszych elementów tego spotkania.

Historyczna szansa Jagiellonii

Mecz Olympiakos – Jagiellonia zapowiada się jako starcie dwóch zespołów szukających stabilizacji formy, ale to gospodarze zagrają pod gigantyczną presją własnych trybun. Drużyna Imanola Alguacila zrobi wszystko, aby wynagrodzić porażkę w ostatni weekend. Drużyna Adriana Siemieńca postara się również wynagrodzić kibicom piątkową porażkę w Krakowie z Wisłą (2:0). Zapewne Olympiakos będzie dominował, jednak Jagiellonia już w przeszłości pokazywała, że potrafi wygrywać z drużynami, które na papierze są mocniejsze np. pokonanie FC Kopenhagi na Parken (2:1). Będziemy trzymać kciuki, żeby ”Jaga” wygrała swój pierwszy mecz w historii fazy ligowej Ligi Europy.

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze